ul. Myśliwiecka 4a, 00-459 Warszawa Sekretariat: (22) 745 10 90
Rezerwacje telefoniczne recepcja kortów: tel.: (22) 621 60 74

Jolanta Rusin od wielu miesięcy odpowiada za przygotowanie fizyczne Kacpra Żuka. Trenerka była z najlepszym zawodnikiem KT Legia w czasie udanego występu w juniorskim Australian Open. Teraz opowiada nam o wyjeździe na Antypody. W sobotę 17-letni tenisista wyjeżdża na kolejny turniej. Tym razem, jako najwyżej rozstawiony gracz będzie występował Trofeul D.Sturdza  (Grade 2) w stolicy Mołdawii, a więc Kiszyniowie.


Jak Pani podsumuje pobyt w Australii?

Przede wszystkim jesteśmy zadowoleni, że znajdujemy się w takim miejscu, bo rok temu każdy po cichu tylko marzył, aby dostać się do Australian Open. Idziemy do przodu i to cieszy. A czy jest trochę rozczarowania? W sporcie zawsze jest niezadowolenie, jeśli nie zdobywa się najwyższych celów i każdy sportowiec ma poczucie lekkiego niedosytu w takich sytuacjach. Ważne, żeby to poczucie nakręcało do dalszej pracy i przekładało się na wyniki.

Udział w wielkoszlemowej imprezie był dla Kacpra dużym przeżyciem? Był bardziej zdenerwowany na AO niż zwykle?

To tak naprawdę jest pytanie do Kacpra.. Z mojego punktu widzenia pierwsze turnieje wielkoszlemowe zawsze są ogromnym przeżyciem dla każdego, nawet dla widza. Zawodnicy po raz pierwszy grają mecze z kilkoma sędziami, ball boyami, częstą zmianą piłek, w telewizji są transmisje ze spotkań, media opisują wydarzenia. Cała oprawa jest wyjątkowa. Tak więc zdenerwowanie na pewno jest większe niż na innych turniejach.

Z punktu  widzenia trenera przygotowania fizycznego widzi Pani dużą różnicę u Kacpra w porównaniu z innymi zawodnikami?

Różnicy nie widzę żadnej, jeśli chodzi o aspekty fizyczne. Kacper jest przygotowany do grania z najlepszymi zawodnikami na świecie. Pokazały to ostatnie turnieje.

Żuk był jednak jednym z młodszych graczy podczas Australian Open. Co można poprawić w ciągu roku na przykład pod względem fizycznym?

Przygotowanie fizyczne zawodnika nie polega na nadrabianiu różnic siłowych. W tenisie trzeba pracować nad kilkoma aspektami – gibkością, szybkością, stabilizacją, koordynacją, specyfiką ruchu. Każdy element ma swoją periodyzację i dopiero wykształcenie i połączenie ich wszystkich daje nam optymalne przygotowanie. Siła jest tylko jednym z czynników, który w pojedynkę nie gwarantuje spektakularnej poprawy w przygotowaniu.

Będziecie coś zmieniać lub dokładać do treningów? Obciążenia zmieniają się z wiekiem?

Oczywiście. Trening to manipulacja. Ale organizm trzeba do tego przygotować, pracować nad słabymi punktami, zmniejszać ryzyko kontuzji, zaadoptować do wysiłku. Na pewne rzeczy jest jeszcze za wcześnie. Organizm cały czas się rozwija, zmienia się sylwetka. Jako trener motoryczny, chcę przygotować Kacpra do grania seniorskiego. To, że po drodze są wyniki to jest naturalnie fajna sprawa. Natomiast on ma być gotowy na sport, który dopiero nadejdzie. Bez pośpiechu i spełniania oczekiwań innych.

Jaki jest plan na najbliższe miesiące?

Na pewno kolejne turnieje. O tym gdzie i kiedy decyduje tata Kacpra, jako jego trener tenisowy. W marcu poświecimy trochę czasu na przygotowanie motoryczne i jeśli się uda pojedziemy do Czech na treningi z miejscowymi zawodnikami. Pod koniec maja Roland Garros Junior French Championships. Mamy nadzieję, że wszystko poukłada się tak, że Kacper tam zagra.


 

 

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Sekretariat: (22) 745 10 90
ul. Myśliwiecka 4a, 00-459 Warszawa
Rezerwacje telefoniczne
recepcja kortów: tel. (22) 621 60 74
Facebook