ul. Myśliwiecka 4a, 00-459 Warszawa Sekretariat: (22) 745 10 90
Rezerwacje telefoniczne recepcja kortów: tel.: (22) 621 60 74

Marcin Bieniek od kilku tygodni współpracuje z 15-letnią zawodniczką KT Legia. Razem z nim Anna Hertel właśnie dotarła do finałów gry pojedynczej i podwójnej podczas turnieju rangi Grade 3 w Algierii. Ten start był jak na razie jej najlepszym w karierze w gronie juniorek. – Cieszę się, że Ania zyskała dużo pewności siebie. Ten sukces doda jej skrzydeł – mówi zaledwie 26-letni trener. Bieniek cały czas ściśle współdziała z Lechem Sidorem.


 

Ania podczas turnieju rangi Grade 3 w Algierii była w finałach singla i debla. Jak Pan oceni jej występ?

To zdecydowanie najlepszy wynik Ani w turniejach singlowych cyklu ITF Juniors. Jestem bardzo zadowolony z rezultatu, ale jeszcze bardziej cieszą mnie postępy jakie Ania poczyniła przez ostatnie tygodnie. Cała praca, którą wykonujemy na korcie oraz poza nim zaczyna przynosić efekty, dlatego jest to bardzo motywujący czynnik pozwalający pozytywnie patrzeć w przyszłość.

Tak udany start jak ten w Algierii chyba dobrze wpłynie na psychikę Ani. Ostatnie miesiące nie były dla niej zbyt dobre.

Przed rozpoczęciem naszej współpracy Ania przechodziła lekki kryzys, dlatego taki sukces na pewno doda jej skrzydeł i pozwoli uwierzyć we własne możliwości. W poprzednich miesiącach brakowało rozegrania kilku dobrych spotkań w jednym turnieju, dlatego też pewność siebie nie była za wysoka. Niedawne turnieje w Katarze oraz ten w Algierii dały potrzebne doświadczenia i teraz Ania jest coraz bliższa prezentowania swojego pełnego potencjału w meczach o stawkę.

Legionistka była w dwóch finałach, ale nie dały rady wygrać. W singlu w ostatniej partii nie zdobyła gema. Dlaczego?

Finały tego turnieju potwierdziły tylko, że aby wygrywać prestiżowe zawody trzeba zadbać o wiele aspektów mających wpływ na naszą dyspozycję. Pierwsze kilka meczów można wygrać czysto technicznymi i taktycznymi umiejętnościami, lecz na przełomie tygodnia większą rolę zaczyna odgrywać przygotowanie fizyczne, odpowiednie żywienie oraz regeneracja. Jest to cenna lekcja by stale rozwijać się nie tylko na korcie, ale również w czasie pomiędzy treningami tenisowymi. Ostatni set singla? Brak energii. W drugim secie Ania prowadziła już 4:0 więc gdyby udało się zamknąć seta wynikiem 6/1 lub 6/2, ostatnia partia mogłaby wyglądać całkiem inaczej. Hertel włożyła dużo walki i serca w wygranie drugiego seta i to niekorzystnie odbiło się w decydującym starciu. Szkoda, ale patrząc obiektywnie to gra Ani nie odbiegała od poziomu rywalki, która plasuje się w okolicach setnego miejsca na listach ITF. Ten start pokazuje jak duże możliwości ma nasza zawodniczka.

Od niedawna pomaga Pan Ani. Jak zaczęła się Wasza współpraca?

W skrócie można powiedzieć, że najpierw nawiązałem kontakt z Akademią Legii Warszawa. Później spotkałem się z tatą Ani by porozmawiać o możliwościach współpracy. Daliśmy sobie okres próbny, po czym obie strony były zadowolone, więc postanowiliśmy pracować wspólnie.

Trenowanie z Panem dało Ani dodatkowy impuls w trudnym momencie?

Na początku chciałbym zaznaczyć, że poprzedni szkoleniowiec Ani, a więc Lech Sidor nadal z nami współpracuje, tyle że w innej niż dotychczas roli. Cały czas uczestniczy w zajęciach i służy radą oraz pomocą. Jego doświadczenie jest nieocenione. Ostatnie wyniki to bez wątpienia także jego zasługa. Jeżeli chodzi o pomoc nowego trenera w trudnym dla zawodnika momencie to sprawa jest indywidualna. Cieszy mnie, że nasza współpraca zaowocowała dwoma finałami w Algierii i szczerze wierzę, że to dopiero początek.

Jakie macie dalsze plany startowe?

Prosto z Algierii udajemy się do Maroka, gdzie będziemy rywalizować w mocnym turnieju rangi 1. Pomimo zmęczenia jesteśmy dobrej myśli i chcemy rozegrać tam kolejny dobry turniej. Jeżeli chodzi o następne zawody to decyzję podejmiemy po skończeniu turnieju w Afryce. Do tej pory byliśmy troszkę ograniczeni przez ranking, ponieważ Ania miała problemy z zakwalifikowaniem się do imprez wyższej rangi, lecz po tym sukcesie jej miejsce w klasyfikacji znacznie ułatwi planowanie.

No właśnie, Hertel jest teraz na początku czwartej setki rankingu. Myśli Pan, że do końca sezonu uda się awansować do grona stu czołowych zawodniczek klasyfikacji ITF Juniors?

Szczerze powiem, że nie myślę teraz o konkretnym rankingu na koniec sezonu. Dla mnie liczy się by Ania dobrze grała i rozgrywała wiele spotkań, bo wtedy na pewno ranking będzie wysoki. Jest wiele aspektów, które można poprawić, dlatego bardziej skupiam się na rozwoju niż na samych wynikach. Oczywiście super byłoby wejść do czołowej setki świata w tym roku, lecz nie wybiegam tak bardzo w przyszłość. Skupiam się teraz na następnym turnieju i mam nadzieję, że będziemy mieć kolejne powody do radości w następny weekend.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Sekretariat: (22) 745 10 90
ul. Myśliwiecka 4a, 00-459 Warszawa
Rezerwacje telefoniczne
recepcja kortów: tel. (22) 621 60 74
Facebook